Nagły atak spawacza – “Dancig u Zenka” czyli z prochy powstałeś-weń się obrucisz

Grudzień 21, 2009

Czy zastanawiałeś się kiedyś jak wyglądał by świat gdyby ze słownika wyrzucić 99% wyrazów i pozostawić tylko wulgaryzmy a pozostały 1% używać w formie przecinków? nawet jeśli nie zakrzątałeś swojej głowy tą kwestią, możesz poznać odpowiedź sięgając po najnowszą płytę “Dancing u Zenka” z kuźni Nagłego ataku spawacza który to wbrew sentencji “Cogito ergo sum” jest i istnieje,nie tylko jako szary obywatel trudniący się spawaniem instalacji gazowych wdychając przy tym opary acetylenu ale jako barwna postać oraz ikona,prekursor szybko rozpowszechniającego się stylu i formy ,mianowicie “Dissu”,którym to w roku 1995 podbił serca słuchaczy wyrażając najszczersze uczucia szacunku wobec Liroya vel.Scyzoryk’a w sposób który rzucał długi cień na poziom edukacji jak i polskie szkolnictwo,lecz ta bezpośrednia i niezbyt bogata forma wyrazu okazała się trafiona ,mimo swej patologicznej proweniencji,co pozwoliło im wejść na polską scenę hip hopową na przysłowiowej “pełnej piździe”.

Najnowsza płyta to zbiór 31 otworów o bogatym brzmieniu jak i ciekawych tekstach,dających niepowtarzalne wrażenia estetyczne.Odrazu widać że u Zenka się działo… .Za sztandarowy utwór będący swoistym,lirycznym jak i muzycznym apogeum tej płyty uważam “Król parkietu” jakim niewątpliwie jest Spawacz.Raz wtóry pozwolę sobie na naświetlenie tematu posiłkując się fragmentem tekstu utworu,mam nadzieję iż moja interpretacja przybliży was do głębi znaczenia jak i przekazu być może ukrytego rzeczonego utwóru,co też uczynię chętnie w wierności grabarskim kanonom .

“Król parkietu”

“Słońce,plaża,kolorowe drinki
zapierdalamy w dupę murzynki
na kolanach pracują Chinki
a Tajki są z innej bajki

Słońce,plaża,kolorowe drinki
zapierdalamy w dupę murzynki
na kolanach pracują Chinki
a Tajki są z innej bajki

Najebany,dwa dębowe
zaraz posypie będę miał sowę
jestem nocny wampirem
jakiś problem ?
zderzy się z tirem”

Autor w pierwszej strofie nakreśla obraz dość wyidealizowany,można by rzec idylliczny,słuchając przed oczami wyobraźni widzimy słońce i plażę,lecz nie jest to utwór łatwy i bynajmniej nie ma na celu porywać nas w świat fantazji,bowiem zaraz sprowadza nas na ziemie wspominając o “kolorowych” drinkach co wyraźnie jest nacechowane w sposób rasistowski do czego przekonuje nas kolejny wers “zapierdalamy w dupę murzynki” ,dalsza część zwrotki wyrywa nas całkowicie ze snu w sposób dość brutalny albowiem słyszymy o Chinkach pracujących w pozycji cokolwiek uwłaczającej,dalej nie jest weselej bowiem przypomina się nam tragiczne wydarzenia związane z tsunami w Tajlandii co dobitnie świadczy o tym iż Tajki nie są już z tej bajki.

W kolejnej strofie czujemy wyraźnie pewien dramatyzm,podmiot liryczny wyraźnie jest zasmucony zaistniałą sytuacją i sięga po alkohol ,który ma otępić jego zmysły i dać ulgę strapionej duszy,posuwa się nawet do stwierdzenia iż “zaraz posypie ,będę miał sowę”,sowa wszak jest stworzeniem z natury nokturnalnym,co też może być odczytane jako symbol,być może symbol nocy,a wiedząc iż “z prochu powstał i w proch się posypie” daje do zrozumienia iż czuje zbliżający się kres swego żywota u progu którego ma wizje i podświadomie przejawia zdolności profetyczne “jakiś problem,zdeży się z tirem” chyba nie pozostawia wątpliwości co do losów podmiotu lirycznego.Jedynie wers “jestem nocnym wampirem” zdaje się być dość enigmatyczny jednakże po dłuższym rozważeniu można dojść do smutnego wniosku,gdzie autor solidaryzuje się z tymi których los rzucił na kolana tudzież zmył falą tsunami do innej bajki,a których los nie nosił znamion specjalnie wyjątkowych,wers ” jestem nocnym wampirem” na pierwszy rzut oka nie niesie ze sobą ważkich treści,jednakże mając baczenie na to iż dziennych wampirów niema,lub jest ich stosunkowo niewielka liczba zdążamy do jasnej konkluzji,bowiemt nocne wampiry należą do tej powszechnej części czyli tej tłuszczy która niczym się nie wyróżnia z tłumu.
Na koniec chciał bym wyrazić uznanie dla Spawacza,bo choć będąc królem parkietu zna swe miejsce w szeregu i nie zapomina o swoich korzeniach mimo iż przyszło mu pić “kolorowe” drinki w tej ciężkiej godzinie.

Ocena 1,5/10

Pochowany – krypta nr.3

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s